Drukuj
Opis alternatywny powinien przekazać treść ilustracji

Tyszowce były od dawna miastem rzemieślniczym, znanym przede wszystkim z cechu szewców.

Król Zygmunt August w roku 1563 na sejmie walnym w Piotrkowie nadał Tyszowcom przywilej szycia butów i wyprawiania skór chałupniczym sposobem. Oryginał przywilejów w języku łacińskim potwierdzony przez Augusta III przechowywany po wojnie przez sekretarza cechu Franciszka Stelmaszczuka, znajduje się w posiadaniu rodziny Stelmaszczuków. Buty "Tyszowiaki" szyto ze skóry wyprawianej w mieście. W odróżnieniu od pasowanych, robionych na kopycie, były obszerniejsze i "pakowne". To umożliwiało włożenie do tak uszytego buta nogi owiniętej w "skrętel" zrobiony ze słomy ze snopów żętych sierpami i młóconymi cepami, której również używano do pokrywania dachów. Buty „Tyszowiaki" szyto na lewą stronę, zszywając cholewy, przyszwy i podeszwy. Po zszyciu but był wywracany na prawą stronę, do środka wkładano kopyto, na którym but otrzymywał kształt (fason). Na kopycie but wykańczano obcasem, do którego przybijana była dostosowana do jego kształtu podkowa. Buty profilowano w taki sposób, że każdy z nich nadawał się na obie nogi. „Tyszowiaki" miały długie cholewy, sięgające powyżej kolan. Używano ich przeważnie podczas jazdy saniami i furmankami oraz podczas młocki cepami.

 
         Cech szewców z Tyszowiec posiadał własne odświętne stroje. Były to uszyte z granatowego sukna kapoty w formie żupana i w tym samym kolorze okrągłe czapki z szerokim rondem. Kobiety nosiły tak zwane "ligi erki" i granatowe "szuby" do samej ziemi, podpasane czerwoną "krajką" (pasem). "Ligi erki" przyozdobione były kołnierzem i mankietami u rękawów z sinych karakułów. Na głowach kobiety nosiły wełniane, wzorzyste chustki tak zwane "szalonówki". Stroje te były używane jeszcze po I wojnie światowej. Obecnie u najstarszych mieszkańców Tyszowiec można spotkać pozostałość dawnego stroju - granatowe "maciejówki" - czapki z małym rondem i lakierowanym daszkiem. Szewcy wybierali na okres trzech lat cechmistrza. Przekazywanie urzędowania cechmistrzowi odbywało się podczas uroczystego nabożeństwa w kościele przy obecności wszystkich członków cechu. Po uroczystościach kościelnych wszystkie insygnia cechu: pergamin z przywilejami, pieczęcie zamknięte w skrzynce przenoszono z domu ustępującego do domu nowo wybranego cechmistrza. Oczywiście uroczystości te kończyły się sutymi libacjami. Po II wojnie światowej, na skutek przemian politycznych i gospodarczych, gwałtownie zmniejszała się liczba tyszowieckich szewców i zanikały zwyczaje związane z wykonywaniem tego zawodu.