"Uważam strażaków poniekąd za Apostołów dobroczynności i miłosierdzia, za tych, którzy przychodzą nie tylko z ratunkiem, ale niosą pociechę cierpiącym w chwili mściwej zemsty ognia. Zasługi strażaków są zawsze wielkie i cenne same przez się, skoro jednak ratują oni innych,
nie tylko z obowiązku nałożonego na nich jako dobrych obywateli, nie tylko, żeby dotrzymać przysięgi, ale również pod impulsem uczuć chrześcijańskich lub dlatego, aby na swój sposób ulżyć cierpieniom swych braci, wówczas zasługi ich stają się tym większe. Strażacy znajdują się między tymi, dla których Bóg zastrzegł specjalne nagrody, albowiem zasłużyli na łaski Jego za pomaganie bliźnim i niesienia im pomocy. Strażaków wzywa się w samej rzeczy nie tylko do zwalczania pożarów, ale upatruje się w nich rękę niosącą pomoc we wszystkich niebezpieczeństwach i klęskach, we wszystkich trudach i znojach życiowych."
Papież Pius XI - 1937 rok